Rozszerzanie diety tydzień 15 (raczkujac.pl)

Rozszerzamy dietę – tydzień 15

Poniżej znajdziesz podsumowanie piętnastego tygodnia rozszerzania diety mojego młodszego synka. 

Jeśli chcesz obserwować nasze postępy z dnia na dzień to przypominam, że pokazuję posiłki synka na bieżąco w relacjach na moim profilu na Instagramie i na stronie na Facebooku.

Podsumowanie poprzednich tygodni rozszerzania diety znajdziesz tutaj:

Synek je trzy posiłki w ciągu dnia, pory jedzenia przedstawiają się następująco: śniadanie koło 10/11, obiad koło 15/16 i kolacja koło 19, pomiędzy tymi posiłkami synek je mleko z piersi na żądanie.

Wprowadziliśmy już:

    • z produktów zbożowych: ryż, kasze: jaglaną, mannę, gryczaną białą (niepalona), jęczmienną, orkiszową i kukurydzianą, makaron pszenny pełnoziarnisty, płatki: jaglane, ryżowe, owsiane, orkiszowe, jęczmienne, mąkę kukurydzianą, ekspandowany amarantus, bułkę pszenną i chleb
    • z warzyw: marchewkę, ziemniaka, pietruszkę, pasternak, dynię, brokuła, bakłażana, selera, batata, buraka, pora, kalarepę, kukurydzę, cukinię, szparagi, pomidora, ogórka zielonego, paprykę, soczewicę czerwoną, fasolkę szparagową, kalafiora, cebulę, botwinkę, rzodkiewkę
    • z owoców: awokado, borówki, jabłko, banana, gruszkę, truskawki, maliny, śliwki (suszone i świeże), morele (suszone i świeże), nektarynki, rodzynki
    • z mięs: dorsza, halibuta, łososia,  indyka, kurczaka, wieprzowinę, cielęcinę
    • z nabiału: jogurt naturalny, mleko, serek naturalny
    • jajko kurze
    • nasiona słonecznika, pestki dyni, siemię lniane, nasiona chia, masło orzechowe (z orzechów arachidowych)
  • do każdego posiłku proponuję synkowi wodę
  • na razie nie zaobserwowałam żadnych reakcji alergicznych.

Poniżej zamieszczam szczegółowy jadłospis z kolejnego tygodnia rozszerzania diety wraz z krótkimi komentarzami odnośnie przebiegu poszczególnych dni.

Jeśli przepis na którąś z wymienionych potraw znajduje się na blogu nazwa dania jest jednocześnie linkiem do przepisu i podświetla się na fioletowo.

Rozszerzanie diety – tydzień 15

Dzień 99

Śniadanie: pieczony omlet z cukinią, papryką i szczypiorkiem, świeży ogórek 

Zrobiłam tak dużą porcję omletu poprzedniego dnia, że zostało na śniadanie. Przepis na omlet muszę jeszcze dopracować zanim się nim z Wami podzielę 🙂

Obiad: gęsty krem jarzynowy z botwinką, osobno warzywa z zupy: marchew, fasola, ziemniak

Kolacja: płatki orkiszowe z tartym jabłkiem i tartą gotowaną marchewką, borówki

Płatki ugotowałam na wodzie.

Dzień 100

Śniadanie: jogurt naturalny z ekspandowanym amarantusem, bananem i borówkami

Obiad: krem jarzynowy z botwinką i kaszą jęczmienną

Kaszę jęczmienną ugotowałam osobno i dodałam do zupy, aby podać ją w nieco nowej odsłonie 🙂

Kolacja: pieczone placki z cukinii

Kolację tego dnia zabraliśmy na wynos i synek zjadł ją w restauracji 🙂 Maluch swoje placki wciągnął błyskawicznie, chyba były smakowite 🙂

Dzień 101

Śniadanie: owsianka z bananem, nektarynką i borówkami

Obiad: placek z cukinii (został z dnia poprzedniego), warzywa: ziemniak, marchew, fasolka szparagowa

Warzywa ugotowałam na parze.

Kolacja: bułka z serkiem naturalnym z tartą rzodkiewką i szczypiorkiem, świeży pomidor

Dzień 102

Śniadanie: płatki jęczmienne z serkiem naturalnym, bananem, nektarynką i borówkami

Obiad: fasolka szparagowa gotowana na parze i słoiczek Gerber Organic: indyk z ryżem i warzywami

Słoiczek podałam synkowi w ramach testu przed naszym wyjazdem na wakacje. Nie chciałam gotować na wyjeździe, więc z wyprzedzeniem chciałam przetestować czy synek będzie chętny na takie jedzonko.

Synek obiad zaczął od fasolki, ale zawartość słoiczka też w większości zjadł (dałam mu połowę). Wygląda więc na to, że będę mogła faktycznie odpuścić gotowanie na wakacjach 🙂

Kolacja: kanapki z serkiem naturalnym, rzodkiewką i szczypiorkiem, ogórek i papryka

Dzień 103

Śniadanie: płatki orkiszowe z bananem i masłem orzechowym, banan, borówki

Obiad: słoiczek Gerber Organic: indyk z ryżem i warzywami, kawałek chleba i ogórek

Obiad na świeżym powietrzu 🙂 Zabrałam w termosie drugą połowę słoiczka z poprzedniego dnia, dodatkowo synek dostał w restauracji kawałek chleba i ogórek z obiadu od brata.

Test zaliczam pozytywnie, na wakacje dla synka biorę słoiczki 🙂

Kolacja: omlet na parze z marchewką, pomidorkami koktajlowymi i szczypiorkiem, osobno papryka

Jajko wymieszałam ze startą na tarce marchewką, pokrojonymi w drobną kostkę pomidorkami koktajlowymi i posiekanym szczypiorkiem.

Do garnka włożyłam specjalne sitko do gotowania na parze. Dno sitka wyłożyłam papierem do pieczenia i dopiero na papier wylałam masę jajeczną. To wygodny sposób na gotowanie na parze tego typu problematycznych konsystencji, ale też np. ryb, czy mięsa – łatwiej je wtedy wyjąć po ugotowaniu z garnka i jest czyściej 🙂 Polecam!

Dzień 104

Śniadanie: owsianka z masłem orzechowym, gruszka, śliwka, borówki

Obiad: halibut pieczony z marchewką i cukinią

Halibuta ułożyłam na papierze do pieczenia, dodałam pokrojone warzywa, skropiłam olejem roślinnym i zawinęłam w tak zwany papilot. Tak przygotowaną rybę z warzywami wstawiłam do piekarnika. Piekłam 45 minut w 180 stopniach.

Kolacja: makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym z papryką i cukinią

Paprykę i cukinię pokroiłam w kostkę i poddusiłam w garnku na oleju roślinnym. Po ok. 10 minutach zalałam całość pokrojonymi w kostkę pomidorami bez skórki. Dodałam przyprawy i dusiłam aż sos zgęstniał.

Dzień 105

Tego dnia byliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka ze starszakiem na kontroli. Śniadanie wzięłam na wynos w termosie.

Śniadanie: placki owsiane z bananem i śliwką

Składniki:
1 nieduży (dojrzały) banan
1/2 śliwki
50 g płatków owsianych
1 łyżeczka oleju roślinnego

Banana rozgniotłam widelcem. Śliwkę pokroiłam w kostkę. Wymieszałam wszystkie składniki.

Placki uformowałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam 15 minut z jednej i 5 minut z drugiej strony w 180 stopniach.

Placki można też usmażyć na patelni bez tłuszczu (olej został dodany do masy).

Z podanych składników wyszło mi 6 placków.

Obiad: pulpet z cielęciny (od babci), makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym z cukinią i papryką

Kolacja też była tego dnia na zewnątrz 🙂 Babcia wpadła pobawić się ze starszakiem, a my pojechaliśmy jeszcze we trójkę na małą wycieczkę. Wzięłam dla synka kolację w termosie.

Kolacja: kopytka (od babci), świeża papryka i ogórek

Spodobał Ci się ten post? Podziel się wrażeniami ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*