Rozszerzamy dietę – tydzień 5

Rozpoczęliśmy drugi miesiąc rozszerzania diety.

Jeśli chcesz obserwować nasze postępy z dnia na dzień to przypominam, że relacjonuję je na bieżąco na moim profilu na Instagramie i na stronie na Facebooku.

Podsumowanie poprzednich tygodni rozszerzania diety znajdziesz tutaj:

Jeśli obserwujesz nasze postępy na bieżąco to wiesz, że podaję synkowi od samego początku warzywa i owoce w kawałkach do samodzielnego jedzenia i to właśnie warzywa czy owoce podane w ten sposób najlepiej i najchętniej zjada. Naprawdę jestem pełna podziwu jak sobie radzi, chociaż nie ma jeszcze ani jednego zęba 🙂

Wiem, że wiele z Was ma obawy czy dziecko sobie poradzi, czy się nie będzie krztusić itp. Też je miałam. Ale po pierwszych tygodniach rozszerzania diety wiem, że warto zaufać maluszkowi, bo może nas pozytywnie zaskoczyć. Mojemu starszemu synkowi przez dłuższy czas podawałam zmiksowane dania, co teraz wiem, z perspektywy czasu i wiedzy jaką zdobyłam, było błędem.

Oczywiście, aby dziecko mogło bezpiecznie samodzielnie jeść kawałki warzyw czy owoców musi umieć siedzieć stabilnie z podparciem lub bez. Nie może w ten sposób jeść w pozycji półleżącej, bo to zwiększa ryzyko zadławienia. Jeśli dziecko jest faktycznie fizycznie gotowe do rozszerzania diety (o oznakach gotowości pisałam już wcześniej tutaj) to powinno być w stanie sobie poradzić z różnorodną konsystencją posiłków, a więc z grudkami i kawałkami.

Natomiast decyzja pozostaje po stronie rodziców. Nawet jeśli rozszerzanie diety zaczynasz od papek, pamiętaj, że zróżnicowane konsystencje, w tym kawałki, należy do diety malucha wprowadzić jak najszybciej, najlepiej przed 10 miesiącem życia, bo to między 6 a 10 miesiącem jest naturalnie najlepszy czas dla dziecka na naukę żucia i gryzienia.

Podsumowując nasz piąty tydzień rozszerzania diety:

  • na razie synek jeśli w ogóle coś zjada to są to nadal minimalne ilości jedzenia: pojedyncze małe kawałki warzyw, kilka łyżeczek bardziej papkowatych produktów, ale nie chodzi o to, żeby się najadł, ale żeby próbował, więc na nic nie naciskam
  • produkty nadal częściej sama podaję mu do rączki (bardziej papkowate na łyżeczce) a on potem kieruje je do buzi lub rozgniata, wyrzuca itp.
  • wprowadziliśmy już:
    • z produktów zbożowych: ryż, kasze: mannę i kukurydzianą, płatki: jaglane, ryżowe, owsiane i mąkę kukurydzianą, ekspandowany amarantus
    • z warzyw: marchewkę, ziemniaka, pietruszkę, dynię, brokuła, selera, batata, pora, kalarepę, szparagi, pomidor
    • z owoców: jabłko, banana
    • z mięs: dorsza
  • na razie nie zaobserwowałam żadnych reakcji alergicznych.

Poniżej zamieszczam szczegółowy jadłospis z kolejnego tygodnia rozszerzania diety wraz z krótkimi komentarzami.

Rozszerzanie diety – tydzień 5

Dzień 29

1. Placki z kaszy manny + woda

2. Warzywa w słupkach gotowane na parze: marchewka, ziemniak, szparagi + woda

Z podanego zestawienia warzyw niezmiennie wygrywają szparagi. Synek od razu się na nie “rzuca” 🙂

Dzień 30

1. Kasza kukurydziana z marchewką + woda

Kaszę kukurydzianą ugotowałam na wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu, a marchewkę na parze. Ugotowaną marchewkę rozgniotłam widelcem i wymieszałam z kaszą, a także podałam osobno w słupku.

2. Warzywa w słupkach gotowane na parze: ziemniak, marchewka, szparagi + woda

Dzień 31

1. Pieczone placki z batata + woda

Nasz ulubiony sposób podania batata. Przepis pojawi się niebawem w ebooku z przepisami na śniadania nad którym pracuję 🙂

2. Ziemniak, marchewka i dorsz gotowany na parze + woda

Gotuję na parze korzystając ze specjalnego sitka wkładanego do garnka. Takie sitko można kupić np. w Ikei.

Gotuję wszystko razem, przy czym rybę układam na papierze do pieczenia, co ułatwia potem jej wyjęcie, a także czyszczenie sitka. Rybę i marchewkę gotuję 20 minut, ziemniaki dokładam po 10 minutach, żeby nie były zbyt miękkie.

Dzień 32

1. Pieczone placki z batata + woda

2. Dorsz i warzywa gotowane na parze + woda

Powtórka z dnia poprzedniego. Synek jeszcze nie narzeka jak danie się powtórzy z dnia na dzień 🙂

Dzień 33

1. Owsianka z bananem + kawałki banana obtoczone w ekspandowanym amarantusie + woda

Jak podawać maluchowi banana, żeby nie był zbyt śliski? Jeden ze sposobów to obtoczyć kawałki banana w ekspandowanych zbożach.

Tego dnia była tylko jedna propozycja posiłku, bo był Dzień Matki i dużą część dnia spędziliśmy poza domem, a na obiad poszliśmy do restauracji, gdzie nie miałam za bardzo co podać maluchowi.

Dzień 34

1. Owsianka z bananem + kawałek banana + woda

Innym sposobem na podanie banana, żeby nie był śliski jest zostawienie kawałka skóry (najlepiej przed obraniem banana dokładnie umyć i wyparzyć).

2. Krem warzywny z dynią i kalarepą + osobno trochę warzyw z zupy (marchewka, kalarepa, ziemniak, dynia) + woda

Dzień 35

1. Pieczona owsianka z bananem + woda

Składniki:
1 łyżka płatków owsianych – 10 g
1/2 średniego banana – 50 g
1/5 szklanki wody – 50 ml

Banana rozgniotłam widelcem i wymieszałam z płatkami owsianymi i wodą w kokilce. Włożyłam do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na pół godziny.

Po wyjęciu z kokilki podzieliłam na dwie porcje (na kolejny dzień) i pokroiłam ją w kostkę.

2. Zupka jarzynowa z pomidorem i osobno trochę warzyw z zupy + woda

Do zupy jarzynowej przygotowanej z warzyw, które już wprowadziliśmy do diety, w trakcie gotowania dodałam pomidora (bez skóry).

Jednak tymczasem warzywa w kawałkach są dużo ciekawsze od zupy, ale zupy też maluch spróbował 🙂

Spodobał Ci się ten post? Podziel się wrażeniami ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*